![]() |
|||||
| płeć / sex | samica | sprite | ||||
| rozród / reproduction |
not breed (implant 28 10 2009) | ||||
| data urodzin / birthday | 15 05 2007 | 4.06 lata |
||||
| data śmierci / death |
—– |
||||
| hodowla / breeding |
Poland | Czech |
||||
| rodzice / parents |
mam/dad: Poland | Czech (sable standard | dew standard) | ||||
| kolor / colour |
black roan | ||||
| umaszczenie / marking | mitt | ||||
| włos / fur lenght |
standard | ||||
| waga / weight |
750 – 1130g | ||||
| długość / lenght |
53 cm | ||||
| oczy / eyes |
black | ||||
| nos / nose |
pink | ||||
| chip |
985 161 000 719 683 PTRIZ (05 08 2008) | ||||
| stowarzyszenie / association |
Associazione Italiana Furetti FURETTOMANIA Włoskie Stowarzyszenie Fretek FURETTOMANIA (08 08 2008) |
||||
| właściciel / owner | FerrettaPassion*Pl | ||||
| cechy / character |
luna jest bardzo niegrzeczną samiczką o zawadiackim, wręcz łotrzykowatym charakterze… z wiekiem trochę złagodniała, ale pazur łobuza, rozrabiaki często się odzywa ;-) |
||||
04 11 2011
Jesienne szaleństwo…












05 05 2011
Wiosenne mlecze…





01 11 2009
Lunka ma pierwsze objawy rujki, lekko powiększony srom, implant działa zgodnie z opisem… Gdy samiczka dostanie go w czasie rui, to obserwujemy urojone macierzyństwo, a gdy poza czasem rui, to właśnie ją dostaje… ;-
28 10 2009
Lunka już z implancikiem… tak jak u Nanuni wszczepiony bezproblemowo, bez usypiania, raz dwa trzy i było po wszystkim… ;-)
28 09 2009
Lusia ma za sobą jeden, nieplanowany poród… 15 kwietnia była jednorazowo pokryta, w celu przerwania rujki, której nie mogliśmy zbić homeopatią (najprawdopodobniej za szybko zastosowałam iniekcje, bo już w 6 tygodniu rujki… lek podawany od 9 tygodnia, jak rok wcześniej, szybciej skutkował)… Efektem mariażu z Hunterem były narodziny dwóch „klusek”… Przeżył tylko Dzikul, gdyż ja popełniłam duży błąd hodowlany i podczas porodów, dwóch innych samiczek, odstawiłam Lusię do klatki ze złymi legowiskami, co spowodowało zaduszenie jednego maluszka… ;-(
Lunka okazała się rewelacyjną mamą, bardzo troskliwie opiekowała się swoim potomkiem i przygarniętą „trójcą” Sky… Wraz z Bibi wykarmiła całą 12… To co zaobserwowałam, to luna miała w 2-4 tygodniu problem z jakością mleka (lekki stan zapalny sutków), to jakby tylko upewniło mnie, w podjętej wcześniej decyzji, że Luna nigdy nie będzie rozmnażana… W tej chwili Luna, jako jedyna nadal matkuje, odchowanej przez siebie czwórce „potworów” jak i nowej dwójce, która przyjechała do nas w sierpniu… ;-)
Czekamy na dostawę implantów, aby Lunka miała przynajmniej 2 letni okres karencji od męczących rujek i spokojne życie do końca swoich dni… ;-)
…
by: Ana
foto:
1) ferretta.pl
2) agrest
© All rights reserved or Some rights reserved, publikacja powyższych zdjęć wymaga zgody autorów
…


O jeje!!!! Co za piękność. I tę mądre oczka. jestem oczarowana!
Piękne maleństwo :)
Cud natury !
Jest cudowna,a przy tym taka piękna !
Nowa „skóra” Lunki… ;-)