![]() |
|||||
| płeć / sex | samiec | hob | ||||
| rozród / reproduction |
not castrated | ||||
| data urodzin / birthday | 23 06 2007 | ||||
| data śmierci / death |
31 05 2011 (4.0 lata) | ||||
| hodowla / breeding |
Purpurnen Flüssen*De | ||||
| rodzice / parents |
mam: MILION DOLLAR BABY Purpurnen Flussen Monachium*De dad: HOT CHOCOLATE Speedys Generation*Au |
||||
| kolor / colour |
dark sable | ||||
| umaszczenie / marking | solid |
||||
| włos / fur lenght |
angora | ||||
| waga / weight |
1840-2210g | ||||
| długość / lenght |
60 cm | ||||
| oczy / eyes |
green | ||||
| nos / nose |
przecierany | ||||
| chip |
276 094 190 001 927 PTRIZ (– — –) | ||||
| stowarzyszenie / association |
Associazione Italiana Furetti FURETTOMANIA Włoskie Stowarzyszenie Fretek FURETTOMANIA (30 09 2009) |
||||
| właściciel / owner | FerrettaPassion*Pl | ||||
| cechy / character |
akki… to super ciapowaty samcolek… cieszy się, guga, skacze ile ma sił w łapkach, całuje, jednym słowem straszny z niego pieszczoch… ;-) |
||||
Genealogia
Pochodzenie
- jedno pokolenie po stronie mamy
– do 4 pokolenia oraz częściowo do 6 pokolenia po stronie taty
Nagrody
Dotychczas Akki otrzymał następujące nagrody na Międzynarodowych Wystawach Fretek:
- 2° AKKI (PRESTIGE)’von den Pupurnen Flüssen – JUNGRÜDE ILTIS DUNKEL – hat bei der 4° Bewertungsschau der Fretchenfreunde Osnabrück ’10 11 2007 – Bad Essen
…
30 kwietnia 2011
Wiosenne mlecze…



26 września 2010
Wypad nad morze…




06 11 2009
Akki jest drugim samcolkiem, który trafił do naszej hodowli… Przybył do naszego domku 06 listopada 2009 i od początku nie miał problemu z aklimatyzacją… Samczyk jest wielkim pieszczochem, dobry towarzysz dla każdej innej fretki… Od samego początku milutki i grzeczniutki, więc od razu zamieszkał z młodziutkim Caprysem, który co prawda wypróbowuje na nim swój „urok napaleńca”, ale niezbyt zapalczywie… ;-)
Akki jest dużym grubaskiem, z 1840g wskoczył po tygodniu na 2100g i tak utrzymuje wagę zimową… Futerko zmienił na przełomie listopada i grudnia więc jeszcze nie do końca prezentuje swoją angorzą okrywę… ale już niedługo… ;-)


…
by: Ana
foto:
1) ferretta.pl
© All rights reserved or Some rights reserved, publikacja powyższych zdjęć wymaga zgody autorów
…


Dziś o 8 rano opuścił nas Akki… Był z nami tylko półtora roku, ale zostanie w naszych sercach na zawsze…
Przyczyna jego śmierci bardzo nas zaskoczyła… Sekcja wykazała marskość wątroby (etiologia nieznana), która spowodowała wysięk do jamy opłucnej i niewydolność oddechową… ;-(
Ciężko w to uwierzyć….ogromna strata….kochany Akki [']
Tak bardzo mi przykro ;((( Ana trzymaj się …
Akki (*)
dziewczyny… dziękuję za wsparcie..
Bardzo Mi przykro mam nadzieje, że się trzymasz. Ściskam
Witam,
Kilka miesiecy temu trafilam na ta stronke, zawsze chcialam napisac, podziekowac ale nigdy nie znalazlam na to czasu.
Od marca jestem szczesliwa posiadaczka Nitki, rocznej samiczki ze schroniska. uprzedzano mnie, ze to trudny przypadek ale pomimo wszystko zamieszkala ze mna. poczatki byly bardzo ciezkie, gryzienie z rozszarpywaniem, drapanie itp.. po miesiacu nadeszla rujka i zmiana o 360st, z walecznej, nieufnej i wrecz niedostepnej zmienila sie w slodka przytulanke.. Mamy juz za soba pierwsze wizyty u weta, sterylizacje, pierwsze pozarcie zabwki.
zaczynamy 4 wspolny miesiac, Nitka nie wyobraza sobie innego miesca do spania jak moje lozko i moja glowa, szyja, klatka piersiowa badz ostatnio ulubiony rekaw pizamy. Kiedy wracam z pracy przybiega do mnie niczym psiak i doslownie rzuca mi sie na nogi i zspina po sponiach zeby pozniej ”wycalowac” mi cala twarz. Od tego tez momentu musi byc noszona na rekach, czochrana bezustannie i wychwalana.
Pisze to wszystko dlatego, bo chce powiedziec jak wielka miloscia ondarzylam tego zwierzaczka i absolutnie nie wyobrazam sobie zycia bez niej.
To tylko 4 miesiace a przynosi mi tyle szczescia kazdego dnia…
Dzis w poszkiwaniu nowych informacji zobaczylam rubryke ”ostatnio komentowane”
Chcialam powiedziec, ze jest mi strasznie przykro i mialam lzy w oczach… nawet w polowie nie jestem w stanie sobie wyobrazic jaki to musi byc bol.
Pozdrawiam Cie cieplo i mam nadzieje, ze wkrotce dojdziesz do siebie.
Magda
dzięki… ja myślałam, że wiem jak to jest… ale się myliłam, choć to moja trzecia fretka co mnie opuściła… a może to dlatego, że Akki był taki kochany i bezproblemowy… najspokojniejszy i najgrzeczniejszy freciak na ziemi… zawsze przydreptał gdy się go wołało, choć imię zmienił w wieku 2,5 roku… skakał i szalał jak szczeniak, jadł wszystko bez grymaszenia, a nagle mnie zostawia w ciągu jednego dnia… ;-|
Składam kondolencje… Trzymaj się. Głaszcz pozostałe dla pociechy.
Bardzo nam przykro [*] 3maj się :*
dzięki kochani…