Ilość karm komercyjnych rośnie wręcz z kosmiczną prędkością, niestety ich jakość, to zupełnie inna sprawa…  Większość pewnie pomyśli, że cena świadczy o jakości?… Muszę Was rozczarować… Możecie zapłacić za karmę jak „za zboże”, a okaże się ona podobna do takiej z „najniższej półki”… Jak w takim razie odróżnić dobrą jakościowo karmę od tej złej?… To proste, zanim zaniesiecie opakowanie do kasy, przeczytajcie skład na opakowaniu, nie ten z „%”, ale ten gdzie wymienione są poszczególne surowce użyte do powstania tej karmy… Następnie pamiętajcie o podstawowych zasadach, które wymieniłam na początku…

Jeżeli w pierwszych trzech pozycjach składu zobaczycie:

  • kukurydza lub inne zboża (ryż, pszenica, jęczmień, soja, itd.)
  • ziemniaki lub inne warzywa
  • produkty rybne, uboczne produkty rybne
  • produkty mięsne, uboczne produkty mięsne

I to wszystko „zamiast” mięsa!…

Lub gdy zobaczycie na pozór identyczny składnik, w magiczny sposób rozmnożony i wymieszany wśród pozostałych składników, np.:

  • kukurydza, mąka/mączka kukurydziana, gluten/pulpa kukurydziana, otręby kukurydziane, itd. 
  • ryż, otręby ryżowe
  • ryż [2], krajanka buraczana [4], rozdrobniona pszenica [5], kukurydza [6], otręby ryżowe [8], jęczmień [12], rzepa [14] na 16 pozycji w sumie – (nawiasy kwadratowe mówią o pozycji danego składnika na liście podanej przez producenta)

To od razu odstawcie taką karmę i jak najszybciej o niej zapomnijcie… Dlaczego?… Już Wam wyjaśniam… ;-)

Producent ma obowiązek wyszczególnić surowce użyte do produkcji karmy według wagi, czyli produkt, którego jest najwięcej będzie na początku listy… Jeżeli na pierwszym miejscu zobaczymy pszenicę lub produkt uboczny pochodzenia zwierzęcego oznacza to, że właśnie ten surowiec jest głównym składnikiem tej karmy…

Pszenica, czy inne zboża lub warzywa na pierwszym miejscu w karmie dla mięsożerców jest oczywistą oczywistością na jakieś nieporozumienie!…

Produkty uboczne pochodzenia zwierzęcego, co w skrócie oznacza produkty poubojowe o niskiej jakości i wartościach odżywczych, czasami toksyczne, np. mięso mechanicznie oddzielone od kości, tzw. MOM (zeskrobane resztki mięsa z kości po wcześniejszej separacji), rogi, racice, przysadki mózgowe, oczy, gonady płciowe, jelita, pióra, niektórzy producenci używają także „mięsa utylizowanego”, czyli zwierząt padłych, zabitych na drogach lub uśpionych przez weterynarzy, itd., itp. … A co to oznacza?… To oznacza, że kupując taką karmę będziesz karmił swojego zwierzaka karmą o wątpliwej jakości, często toksyczną, gdyż środki służące do eutanazji zwierząt nie giną nawet podczas obróbki w wysokiej temperaturze, a odkładają się w organizmie fretki… Gonady płciowe, przysadki mózgowe są organami produkującymi hormony, skarmianie nimi innych zwierząt może znacząco wpłynąć na gospodarkę hormonalną ich organizmów… Coś jeszcze dodawać?… Mi by wystarczyło… ;-p

* Uwaga! karmy suche należy przechowywać w hermetycznie zamkniętych opakowaniach i najlepiej w lodówce, aby minimalizować ich utlenianie, co doprowadza do zubożenia wartości odżywczych oraz strat mineralno-witaminowych!…

** Uwaga! na jeszcze jeden aspekt! na składy karm, suplementów diet i odżywek witaminowych, które zawierają środki stosowane głównie jako konserwanty, przeciwutleniacze i wzmacniacze smaku w produktach spożywczych… Te składniki mogą mieć wpływ na wątrobę, nerki i niszczenie krwinek czerwonych, a w wysokim stężeniu mogą wywołać nowotwory u zwierząt … Zapobiegają również rozwojowi przyjaznych bakterii w układzie pokarmowym, zmniejszając ilość wody w jelitach, powodując zaparcia… W wielu krajach są zakazane w produktach dla ludzi i dzieci… ;-|

Dodatki spożywcze zakazane po wojnie, których obecnie nie można stosować w UE: E103, E105, E106, E107, E111, E121, E125, E126, E130, E152, E181, E197, E201, E202 (konserwant: sorbinian potasu – „teoretycznie” uznawany za nieszkodliwy), E220, E236, E237, E238, E240, E250, E251 E264, E310 (przeciwutleniacz: galusan propylu – wywołujący wysypki, alergię, problemy z żoładkiem), E320 (BHA, przeciwutleniacz: toksyczny, wywołujący raka, uszkadzający nerki i wątrobę), E321 (BHT), E621 (MSG), E636, E637, E1520, syrop kukurydziany.2)

*** Uwaga!przeciwutleniacze dopuszczone w UE” – zwrot używany na wielu opakowaniach karm bytowych, niezależnie czy z linii „sklepowej” czy „niby-weterynaryjnej”, który świadczy, że producent ma co ukrywać (zwykle oznacza to BHA, BHT oraz jeszcze gorszy etoksyquin)… dlatego omijajmy produkty z takim napisem szerokim łukiem, dla naszego dobra jak i naszego zwierzaka…

by: Ana
foto: ferretta.pl

literatura:
1) „FRETKI, WARUNKI ZDROWOTNE, HODOWLA, ROZPOZNANIE I LECZENIE CHORÓB” Maggie Lloyd, 1999
2) „TCHÓRZ” Marcin Brzeziński, Jerzy Romanowski, 1997
3) „HODOWLA TCHÓRZY” Maria Bednarz, Andrzej Frindt, 1991
4) http://www.stefanoapuzzo.it/sicurezza alimentare/Pet food.pdf Oregon State University’s Veterinary Diagnostic Laboratory
5) chatul.pl
6) ekozwierzak.pl
7) abc-psow.pl 

ferretta back top next



Zostaw komentarz