Moje fretki
Historia
Moja przygoda z fretkami zaczęła się w lipcu 2002 roku… Pierwsza moja fretka Mycha vel Misia, Misiula, Minolta (gdy była niegrzeczna!), została kupiona w sklepie zoologicznym i była bardzo kochanym zwierzakiem… Od tego czasu nie wyobrażam sobie innego zwierzaka w domu niż fretka… Zastępuje ona psa, kota i chomika, a czasami i węża w jednym małym, żywiołowym ciałku… A co dopiero kilka fretek!
Fretki wręcz zarażają swoją osobowością i energią oraz dają dużo radości i śmiechu, ale potrafią też doprowadzić do paniki, histerii i łez, uruchamiając swoją żywiołowość i fantazję, np. na ukochanej roślince doniczkowej, która jakoby przypadkiem zostaje przesadzona na najpiękniejszy Twój dywan, czy gryząc wszystkich i wszystko… takich przykładów „zbrodni” można wymienić wiele, zwłaszcza gdy da się ku temu sposobność naszej ukochanej fretce… Tak więc te zwierzęta nie są dla każdego i nie do każdego domu można je zabrać… ;-)
Teraz, gdy Misiuli już nie ma, dom okupują Sky i Luna (od 30 czerwca 2007), Nana (od 06 stycznia 2008 do 02 luty 2010 ;-( …), Gaja i Bianca Blue zwana Bibi (od 01 lipca 2008), Cassis i FeeFee z własnego odchowu (od 22 maja 2009), Pam i Caprys (od 13 sierpnia 2009) i na koniec Akki (od 06 listopada 2009)… Jak widzicie uzbierałam niezłą gromadkę… ;-)
Gdy odeszła Misia stwierdziłam, że bardzo mało wiem o zwierzętach, które stały się częścią mojego życia i pomimo wielu lat buszowania w sieci w poszukiwaniu informacji o fretkach (tchórzofretkach) ta wiedza wcale się nie pogłębiała… A wręcz przeciwnie w wielu przypadkach, odnalezione informacje były tak sprzeczne, że trudno było się połapać, gdzie leży prawda? ;-(… I w tym momencie postanowiłam stworzyć tę stronkę, która 21 lutego 2008 roku miała swoją pierwszą odsłonę… Moim marzeniem jest aby stała się kompendium wiedzy o fretkach z punktu widzenia opiekuna fretek, który ma stały z nimi kontakt i obserwuje ich zachowania… Dopiero połączenie doświadczenia i literatury specjalistycznej otworzyło mi oczy na wiele nie znanych mi faktów, dotyczących anatomii, fizjologii i biologi moich zwierząt… Zdobywaną, potwierdzoną i sprawdzoną wiedzą będę się dzielić z Wami, obecnymi czy przyszłymi opiekunami fretek… ;-)
Kilka lat temu nawet nie myślałam o hodowli fretek, ale żyjąc z nimi i zagłębiając się w ich naturę oraz poszerzając wiedzę o ich wspaniałości nie miałam wyjścia… To pozytywne uzależnienie zamieniło się w pasję, a pasja w myśl o “hodowli”… Ferretta Passion*Pl to oczywiście kontynuacja mojego małego stadka… Czy słowo NIGDY wyraża się w czasie? W moim przypadku chyba tak… ;-)
Podziękowania
W tym miejscu pragnę także podziękować moim znajomym, wspaniałym ludziom, którzy przyczynili się do powstania stronki… wielkie pokłony dla Mr. DEE za wkład i administrację stronki, dla GRANATA za wsparcie duchowe i pomoc w tłumaczeniach, dla EVA za inspirację i rady hodowlane… oraz wielu innym, którzy codziennie wnoszą cząstkę siebie i swojej wiedzy w mój świat … ;-)
…
opracowanie: Ana
…











Nowa “twarz” naszej hodowli… Ferretta Passion*Pl w nowej, świątecznej odsłonie… ;-)
Wszystkim przyjaciołom i znajomym życzę szczęśliwego Nowego Roku i szampańskiej zabawy… ;-)
Zostawiła mnie… nagle… przegrała z chorobą… przynajmniej tuliłam ją gdy odchodziła… Na zawsze zostanie w moim sercu mój kochany Nanulek… ;-(
[*]
Stali bywalcy i aktywni twórcy strony wiedzą, że 8 marca minęły dwa latka tej strony… Od siebie składam wielkie podziękowania wszystkim, dla których los fretek nie jest obojętny, a w szczególności dla Mr DEE, Evy, AniR… Pozdrawiam znajomych i innych, którzy czytają… ;-)